kasa za bagaż i nowy stary sprzęt:)

unnamedCo prawda wolalbym juz byc w ATJALO albo nawet dalej wg. planu (HARMONOGRAM), bo w tym momencie zrobily sie dwa dni obsuwy…:(
Jednak wychodze z zalozenia ze tak mialo byc a cala sytuacja w zwiazku z zagubionym bagazem to sprawa „Wyzszej Instancji”.
Moze dzieki temu jestem w jakis sposob prowadzony…nie wiem…w kazdym badz razie nie ma parcia, ani jakiegos zalu…bedzie kolejna historyjka do opowiadania.Tym bardziej ze sie jeszcze na tym uda zarobic bo za 5 godzin mija 48 godzin od straty bagazu…co oznacza, ze nie ma mocnych, by nie dostac za kazdy dzien od 25 do 50 dolarow na przezycie:)- w zaleznosci jak mocno ich sie postraszy tyle zaplaca:) Niezle co? Dla mnie rewelacja :)

Jezeli za 8 godzin, czyli po otwarciu biura nie otrzymam informacji co z bagazem – to i tak nie bedize tragedii , poniewaz praktycznie caly sprzet niezbedny do atakowania gor wysokich jest u X. Jozefa w Talgarze pod Alma Ata. Szpej zostawal po moich wczesniejszych wyprawach(bylaby jedynie kwestia logistyczna jego sprowadzenia, bo na chwile obecna X.JT jest ponad 1000 km na polnoc od Alma Aty) .

Piszac sprzet mam tu na mysli, caly sprzet wspinaczkowy(uprzeze, malpy, karabinki, liny, kask), spiwor puchowy Malacha, namiot ekspedycyjny i wiele innych rzeczy -znajda sie tez klucze od domu i moje legitymacje studenckie jeszcze za czasow studenckich(ksiazeczkowa z Informatyki i plastikowa z Budownictwa:)….praktycznie wszystko czego dusza zabraknie:)

Najlepsze jednak na koniec – w podrecznym mialem wszystko to czego nie ma w Kazachstanie:)!
-mate thermaresta, puchowke, spodnie techniczne gore, cala bielizne, koszulki termo i ubranie polarowe x 2 a nawet x3:), czapke z daszkiem, kijki, cala elektronika i jetboila, la sportivy nepale, kijki,….DOSLOWNIE WSZYSTKO CO NIEZBEDNE:)

W beczkach natomiast kt. zostaly w Biszkeku, a ktore mam juz w hostelu: karrimata, ponad 15 kg liofili i 10 kartuszy z gazem no i Olympuski:) Pomijam rzeczy rowerowe – typu dwa komplety sakw rowerowych CROSSO, detki, menazki itd.itp:) -troche tego jest:)

Jedyne co musialbym dokupic to
-czolowke
-plecak
-raki
-okulary
-czapke
-lapawice- tylko tego brakuje:) szesciu rzeczy:) prawda ze nic strasznego?:)

Zatem jak jutro nie bedzie bagazu – to rozpoczynamy akcje :)

Alma Ata od Biszkeku tylko 250 km?:) A do sportmagazinu 2,5 km…:)

Jakby nie bylo to najpozniej w piatek rano wyjazd do Karakol, bo pozwolenia jeszcze cieple

Untitled