Bagaż jest – kasy nie będzie

Udalo sie wybrac spacerkiem, na drugi koniec Biszkeku do sklepu sportowego. Chcialem sie zorientowac w cenach sprzetu.
Byl plan, ze jak do jutra nie odzyskam plecaka to wymienie walute na SOMy i dokonam ewentualnych zakupow. Niedaleko znajdowala sie siedziba Pegasus Airlines, wiec postanowilismy tam zajsc:)….
Wchodzimy – a tam lezy na ziemi moje 20 kilogramow:) Ze strony firmy natychmiastowe tlumaczenie ze dopiero plecak zostal przywieziony, a nie mogli go namierzyc bo gosc na lotniksku we Lwowie popelnil blad. Na naklejce nadawczej nie bylo nigdzie mojego imienia i nazwiska ani numeru bagazu…Jestem pewny, ze gdybysmy nie zaszli osobiscie to czekalibym do jutra rana. Bagaz chciano nam wydac, ale nie chciano nam go odwiezc(co jest ich obowiazkiem, jezeli blad lezal po stronie lini lotniczej) .

Dopiero po telefonie naszego ANIOLA STROZA – P. Ajgul, ktora wrecz kazala nas odwiezc postanowili to zorbic:) DZIEKUJEMY P. AJGUL!!!!:)

Niestety z jakiegos tam powodu- nie bedzie zadnego odszkodowania:( Popelnilem tez blad, ze wzialem ubezpieczenie dopiero od 4 lipca. Nie przewidzialem sytuacji kt. miala miejsce. Gdybym o tym pomyslal to  moglbym sobie zrobic zakupy do kwoty 500 zl na niezbedne przedmioty. Jednak , gdy ubezpieczenie kosztuje prawie 900 zl szuka sie oszczednosci gdzie to tyko mozliwe. Co tu duzo pisac…podroze ksztalca:) Duzo sie nauczylem:)

Moim bledem bylo tez to- ze nie oznakowalem bagazu na swoj sposob – czyli typowej zawieszki z moimi danymi. Myslalem o tym na lotnisku we Lwowie, ale wmowilem sobie, ze to niemozliwe, zeby zagubiono moj bagaz;/

W kazdym badz razie – teraz wielkie pakowanie i za 3-4 godziny wypad na DWORZEC ZACHODNI. Lapiemy nocna marszrutke do Karakol… Jutro Karakol i Atjalo…bedzie zacier..:)

Podsumowujac – nauka na przyszlosc, czyli czego ja nie zrobilem.:
1)wykupic jakiekolwiek ubezpieczenie, kt. przewiduje zagubienie bagazu
2)Bardzo dobrze oznakowac bagaz
3)dopilnowac przy odprawie, czy bagaz zostal dobrze oznaczony