9 LIPCA !

Budzik na 5.15. Czemu nigdy nie mogę wstać punktualnie..??przeciągam drzemki co 5 minut aż do 6 rano.
Dzisiaj do przejścia 28 kilometrów do obozu na lodowcu Inlychek. Będzie ciężko bo odcinek trudny technicznie i orientacyjnie.
No i nie idę na lekko tylko z diabelskimi 25kilogramami na plecach.
Pije herbatę, robię dwu porcjowego liofila tak by starczyl na cały dzień wędrówki.
Zegnam się jeszcze z Saszka, Zulusem, Donim i wychodze o 7 rano.
Pogoda idealna – słonce grzeje dzięki czemu jest super widoczność.
Wielokrotnie gubię drogę, tzn nie znajduje ani ścieżki ani kopczyków przez co „dorabiam” jeszcze 2 kilometry.
O godzinie 21, gdy jest już praktycznie ciemno jeszcze nie jestem na miejscu.
Wiem ze już niedaleko bo GPS pokazuje, ze przeszedłem 27 km,
ale najzwyczajniej w świecie nie dam rady iść. Jestem wykończony.
Przez nieuwagę (wynikającą ze zmęczenia) lamie jeszcze okulary lodowcowe.
Odwodniony i głodny szybko rozstawiam namiot na lodowcu i spać. Jestem wycieńczony…IMG_0529

IMG_0531

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>