10 LIPCA !

Budzą mnie pierwsze promienie słońca o godzinie 6 rano. Szybko zwijam namiot, pakuje się i ruszam w drogę.
Po niecałej godzinie marszu jestem w obozie Dymy Grekowa – Ak-Sai Travel. Jest godz 7.30 cały obóz jeszcze śpi – jedynie kucharki już szykują śniadanie.
Proszę i dostaje gorącej herbaty z dużą ilością cukru:) Alez smak – od ponad 10 dni nie widziałem cukru:) Co za smak..niebo w gębie…
Pije i lecę do „swojego” obozu w stronę Chana, tzn. na pozostałości, z których wybudujemy w tym roku nowy obóz.
Rozbijam namiot na „podłogach” i delektuje się piękna pogoda. Wieczorem idę do Aksajowcow co by nie siedzieć samemu.
Turystów ani alpinistów jeszcze nie ma. Jedynie Naczelnik Dyma, Kucharka – Elena i Ola, dwóch pomocników: Timur i Siergiej oraz parę osób, które rozwiesza poręczówki na Chanie i PObiedzie.
IMG_0545

IMG_0550

IMG_0556

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>